Dominikana
(3 - 12 maja 2019 r.)
Miejsce o którym marzyliśmy od dawna, a dokładnie o Las Galeras czyli krańcu
Dominikany gdzie droga kończy się w oceanie.
Część niemieckich biur podróży miało oferty konkretnie w ten region.
Las Galeras to malutka wioska z jednym większym hotelem.
Obok naszego hotelu nie było nic, z jednej strony pomiędzy palmami
biegały konie, krowy i kozy, a z drugiej strony zarośla i ścieżka do wspomnianej wioski.
Dla nas najważniejsze plusy to spokój, brak walki o cokolwiek,
a około 20 metrów poza terenem hotelu czuliśmy się jak na bezludnej wyspie.
Sami, przy samej wodzie, a dzieciaki w morzu miały cień dzięki palmom.
|